Aktywność poza domem
Aktywność poza domem

Aktywność poza domem

Nie ma co się oszukiwać wyprawa z małym dzieckiem wymaga większych przygotowań i dobrej organizacji. Musisz wziąć pod uwagę wszelkie ewentualności i wszystkie potrzeby Twojego malca. Jednak odrobina wysiłku przyniesie wam wszystkim korzyść. Bo taka wyprawa to idealna forma zacieśniania więzów między rodzicami, a dzieckiem. W czasie jej trwania wiele się nauczycie, nie tylko o sobie, ale także o otaczającym was w świecie. A oto przecież chodzi.

Na biwaku

Dla dziecka udział w biwaku to posmak egzotyki. Wizja spania poza domem jawi mu się jak najpiękniejszy sen. Przypomnij sobie ile razy wspólnie budowaliście namiot z koca i krzeseł? Na pewno nie będziesz musiała namawiać swojego malucha do udziału w takiej wyprawie. I choć to jest świetna zabawa do niej także musisz się przygotować. Gdy dziecko jest jeszcze malutkie podłogę namiotu można szczelnie wypełnić karimatami a śpiwory dla dorosłych spiąć ze sobą - w ten sposób powstanie duże rodzinne „łoże”. Kiedy maluch podrośnie może spać w swoim własnym śpiworze. Choć zapewne i tak przywędruje do was, w końcu tylko tu może sobie pozwolić na bezkarne spanie z mamą i tatą przez całą noc. Śpiwory dla dzieci są dostępne w różnych rozmiarach i kolorach. Niektóre, dodatkowo mają specjalny zagłówek, który w czasie zimniejszej nocy może zastąpić kaptur. Gdy już się nadarzy okazja do spania pod namiotem brzdąc zapragnie zabrać ze sobą latarkę. Pozwól na to, jednak lepiej niech będzie mała i łatwa w obsłudze. To dodatkowe źródło atrakcji, ale i dzięki niej dziecko będzie czuło się bezpieczniej w panujących ciemnościach. Do plecaka zapakuj środek przeciwko komarom i mrówką. One, choć nieproszone, też chętnie uczestniczą w takiej wyprawie.

Na rower

Wycieczka rowerowa najbardziej udaje się z małym dzieckiem, bądź z tym powyżej 6 roku życia. Wyprawa maluchów odbywa się w specjalnym foteliku, w przypadku tych starszych samodzielnie na górskim rowerze. Mały czterokołowy rowerek nie na daje się na takie okazje- dziecko nie nadąży za rodzicami, poza tym rowerki dziecięce nie są przystosowane do jazdy w chociażby po piasku.

Aby wyprawa rowerowa była udana i bezpieczna w jej organizacji pomoże Ci kilka zasad. Gdy jedziecie ze starszym dzieckiem, pamiętaj, że to rodzic otwiera i zamyka rodzinny „peleton”. Dziecko jedzie gęsiego za starszymi, trzymając się zawsze boku ulicy. Ściganie się i jazda środkiem ulicy jest absolutnie zabroniona. Wszyscy bezwzględnie zatrzymują się przed skrzyżowaniem, a przed światłami trzeba zwolnić.

Zanim wyruszycie w podróż sprawdź stan rowerów. Hamulce muszą działać bez zarzutów. Pamiętaj o światełkach odblaskowych, oraz stopu. Czas na odpowiedni ubiór. Idealne będzie ubranie z długimi rękawami, lub specjalny drelich ze wzmocnionego materiału. To jednak nie zapewni odpowiedniego bezpieczeństwa w razie upadku. Dlatego tak ważny jest kask (powinien go mieć nawet pasażer w foteliku), nałokietniki, nakolanniki i rękawiczki. Aby mały podróżnik poczuł się jak zawodnik wyścigów rowerowych możesz postarać się o dodatkowe bajery. Może to być licznik kilometrów i prędkości oraz dzwoneczek z kompasem. Rower spakowany, dziecko odpowiednio ubrane, czas na przegląd apteczki pierwszej pomocy. Musisz w niej mieć środki na zatrucia pokarmowe i przeciwgorączkowe, leki odczulające (choćby i zwykłe wapno), wodę utlenioną, maść na stłuczenia i obrzęki oraz plastry z opatrunkiem. Oczywiście wszystkie produkty z przeznaczeniem dla dzieci.

dr inż. Anna Harton

Zakład dietetyki SGGW w Warszawie
Pytanie do eksperta
Partnerzy

Braki flash player !!!

O NAS | KONTAKT | REKLAMA
copyright © 2009 Inspirander Media Sp. z o.o.